Niebezpieczny amoniak – dlaczego Ad Blue jest ważny?

Ad blue

Mawia się, że dobrymi chęciami jest piekło wybrukowane. Zanim się coś zrobi, trzeba dokładnie wiedzieć, na co trzeba uważać. Szukanie informacji to podstawa. Zawsze byłam zapalonym obrońcą środowiska naturalnego, mieszkańcy mojego osiedla w Puławach kojarzyli mnie między innymi z akcji rozwieszenia na budynkach budek dla jaskółek i jeżyków, małych ptasich pogromców komarów.

Ad blue – warto korzystać!

Ad blueZazwyczaj dla dbania o środowisko jeździłam środkami komunikacji publicznej, ale musiałam z różnych powodów nabyć własny samochód. Prawo jazdy zrobiłam już dawno, więc nie było to problemem. Koniecznie chciałam mieć samochód, który będzie miał zbiornik noxy adblue, bo nie podobała mi się wizja beztroskiego zanieczyszczania świata szkodliwymi tlenkami azotu. Przygotowałam odpowiednie zbiorniki ad blue w garażu, nabyłam płyn i wyrzuciłam z pamięci. Nadeszło lato i fala upałów, które słabo znosiłam. Wychodzenie z domu, kiedy na dworze było ponad trzydzieści stopni, było istnym koszmarem, wydawało mi się, że Słońce chce nas wszystkich usmażyć i następnie pożreć. Pewnego wieczoru wróciłam do domu z pracy i kiedy wychodziłam z samochodu, poczułam w garażu gryzącą woń, którą szybko zidentyfikowałam jako zapach amoniaku.

Nie miałam pojęcia, skąd mógł się wziąć tu amoniak, jakieś mięso się zepsuło lub kot przyniósł martwą zdobycz? Okazało się, że niewłaściwie przechowywałam noxy adblue i w wysokiej temperaturze zaszła hydroliza na dwutlenek węgla i niebezpieczny amoniak. Trzeba było się tym zająć, a to wcale nie było takie proste.